Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Konkretnie

Kolejny wpis z cyklu "raport z placu boju" :)  Najpierw keto vs. moja egzystencja Od ogółów do szczegółów: zaliczona tylko jedna drzemka w ciągu tygodnia (poniedziałek). Choć podejrzewam, że nie jest to żaden spektakularny sukces metaboliczny, tylko efekt mrożonej kawy na podwójnym espresso z mlekiem macadamia. Od wtorku czuję mniejszy głód, szczególnie wieczorem. I to jest sukces, bo muszę się Wam do czegoś przyznać... do tej pory przed snem potrafiłam wrąbać kolację o gabarytach posiłku dla dwuosobowej rodziny, a w nocy urządzałam sobie wycieczki do kuchni, żeby pożreć cokolwiek. Zdarzało mi się o 2 lub 3 w nocy ojebac tosty, lody albo pakę chipsów 220g. Rano oczywiście kończyło się to zgagą lub wycieczkami do toalety. Keto w liczbach: przez pierwsze trzy dni poziom wydychanego ppm rano oscylował w granicach 10-14. W środę nagle wywaliło go do 40, ale była to sytuacja jednorazowa. Wciąż wysikuję hurtowe ilości ketonów, bo paski testowe przybierają kolor purpurowy. W kolejny...

Najnowsze posty

Update

Gekonki

Uff jak gorąco

Sycylia 2

Sycylia