Króciutko i nudno :)
Będzie totalnie przyziemnie i bez rozkmin. U nas przez cały tydzień było grubo ponad 30 stopni. Dopiero dzisiaj, po nocnej burzy, zrobiło się odrobinę chłodniej, chociaż nadal nie mogę powiedzieć, że jest czym oddychać. No, ale ok, nie będę narzekać, bo przynajmniej nocami temperatura spadała poniżej 20 stopni. Dało się jakoś schłodzić mieszkanie i spać jak człowiek. Obyło się również bez chłodzenia terrariów. Największa zagwozdka towarzysząca mi przez ostatnie dni, to co właściwie jeść, kiedy na dworze panuje skwar? Żywić się wyłącznie jogurtami, smoothie i lodami? W zeszły weekend kupiliśmy siatkę dojrzałych awokado. Mój Stary oczywiście zarzekał się, że tego zielonego paskudztwa do ust nie weźmie. Po wielokrotnym przemyceniu go w różnych pastach usłyszałam jednak, że awokado jest zajebiste xD a chwilę później, że chce więcej. Największym kulinarnym zaskoczeniem okazał się tatar z pomidorów podany na paście z awokado, czerwonej cebuli i jogurtu naturalnego. Niby banalna potrawa,...



