Droga udręki

Czas na opisanie przygód z autostradą A4, więc cóż, dzielę się z Wami moimi przemyśleniami, z fotela pasażera. I całkiem poważnie, może a4 to nie jest piekło, ale czyściec już tak.

Wybraliśmy się do Polski w piątek przed świętami. Niby wystarczająco wcześnie aby uniknąć tłumów, a jednocześnie za późno by przejechać cały odcinek bez żadnego wkurwu. No, ale cóż... instynkt stadny emigracji jest silniejszy niż zdrowy rozsądek, a święta są tutaj idealnym przykładem. A więc tak: utknęliśmy już na granicy. Pół godziny w korku to jednak nic. Chwilę później zator urósł do 30 km xD

Muszę z bólem przyznać, że 600 km po niemieckich autostradach to zazwyczaj nudna i sielanka w jednym. Trzy pasy, pas awaryjny, płynność zachowana, co może wręcz obniżyć czujność kierowcy. Ale tam nawet jak dojdzie do karambolu - co widzieliśmy wracając kiedyś z Chorwacji (motocyklista kontra bus, wynik wiadomy, nie było co zbierać z asfaltu) - to służby sprzątają zwłoki dość sprawnie. 

Ciekawostka: Czy wiecie, że a4 w Polsce to najdłuższa autostrada w kraju, a jej dolnośląski odcinek (ten bez pierdolonego pasa awaryjnego) to w zasadzie zabytek? Budowali go jeszcze za czasów Hitlera. Drugą ciekawostką jest fakt, że brak pasa awaryjnego na wielu kilometrach sprawia, iż każda stłuczka zamienia tę drogę w najdłuższy parking w Europie :) 

Prawdziwy jazz zaczyna się po przekroczeniu granicy. Polska a4 to nie jest autostrada - to jest jakiś pojebany eksperyment społeczny, tylko nie odkryłam jeszcze jaki ma cel i co bada. Prawy pas to królestwo tirów, które uprawiają tzw wyścig żółwi. Polega on na tym, że ciężarówka jadąca 82 km/h wyprzedza tę jadącą 81 km/h. Trwa to zazwyczaj całą wieczność i w tym czasie, tuż za nim, ustawia się sznur osobówek. Ja nie wiem jakie plusy mogę tutaj wymienić, chyba jedynie możliwość w tym czasie planowania w głowie kolacji wigilijnej i zrobienie zakupów online.

Niby mamy limit 140 km/h (i teoretycznie jeden z najwyższych w Europie!), ale to czysta teoria. W praktyce można jechać szybko przez dokładnie 11 sekund, dopóki przed maskę nie wpierdoli się jakis Janusz, który zapewne na tych szybszych mówi dawcy organów, a na wolniejszych kierowców... pizdy.

Z roku na rok przybywa na drogach specjalnej kasty i już nawet nie wiem jak mam tych debili nazwać. Można ich poznać po spersonalizowanej rejestracji żeby każdy wiedział, który konkretnie kretyn właśnie próbuje go zabić, i po tym, że lubią innym robić z dupy garaz. Siedzenie na zderzaku i mruganie długimi to prawdopodobnie ich jedyny sposób na komunikację ze światem.

Jakie efekty wynikają z takiej jazdy? A proszę, to tylko z piątku: przed Wrocławiem 3 auta roztrzaskane, pod Gliwicami karambol 7 samochodów, a przed bramkami na Kraków kolejna rzeźnia, którą już ominelismy, by nie stać kolejna godzinę.

Uwielbiam grupę na fejsie "autostrada a4 - aktualności". Sekcja komentarzy to czyste złoto i w sumie tylko po to tam wchodzę. Polacy wracający z zagranicy są tam nazywani szwabami, podcieraczami dup, zmywakami, owczarkami, słoikami czy wyborcami Tuska. To oni są winni wszystkiemu: od korków, przez inflację, aż po ząbkowanie i gorączkę u cudzego dziecka.

A4 ma ogromny potencjał filmowy. Zamiast kręcić kolejne polskie komedie romantyczne, powinni tam osadzić akcję nowego Mad Maxa xD Sceneria gotowa, psychopaci za kółkiem są, i nawet efektów specjalnych nie potrzeba, bo robią się same.

Komentarze

  1. Ma ktoś maila do Smarzowskiego? Może warto zrobić o tym film? Ewentualnie Patryk Vega :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Krummelku, nie ma dnia, dosłownie ani jednego, żeby nie było co najmniej jednego dzwona na wysokości Kątów Wrocławskich. Jeśli tylko mam taką możliwość, unikam a4 jak ognia. A tych wyprzedzających się oszołomów z tirów mam ochotę wystrzelać jak Michael Douglas w Upadku. Notabene w Pl jest zakaz wyprzedzania ciężarówek przez ciężarówki, jak są tylko 2 pasy. Czyli np. na prawie całej a4. Jak widać kierowcy tirów mają to w dupie. Podobnie jak policja. Może jakby jeden z drugim dostał mandat 10 tys. zł to by powstrzymał swoje zapędy do wyprzedzania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie czytałam, że Tiry nie mogą się wyprzedzać. Jak widać, kierowcy mają to głęboko w dupie i urządzają sobie wyścigi - bo nie raz jest tak, że wyprzedzany nie odpuszcza. Następnym razem będziemy próbować ominąć a4 i pojedziemy przez Czechy :D

      Usuń
  3. Zawsze mam ciary, jak mam jechac A4 - i tak, zabawa zaczyna sie od razu w miejscu przekroczenia granicy... a zawsze jak jade do Babci, to jade A4. Jak jade do Jeleniej, to staram sie jednak unikac, wole jechac 13/18, tam w koncu wyremontowali polski odcinek...chociaz wspomnien z patatajki nic nie wymaze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O patatajce tylko słyszałam, ale pamiętam że dzieciaka, że taka droga była jakoś od Opola w stronę Wrocka :D to było niezapomniane przeżycie :)

      Usuń
  4. Nieustannie polecam obwodnicę Krakowa we mgle. Zwłaszcza w okolicy sylwestra, na którego pół Polski jedzie do zako

    OdpowiedzUsuń
  5. Śmiałam się z Twoich opisów, ale też miałam silne anxiety czytając to XD Masakra. Za to niemieckie autostrady są legendarne w drugą stronę :D według tych legend kierowcy do 160 km:h nie kładą nawet drugiej ręki na kierownicy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Legendarne tez sa budowy, ich Baustelle ciagnie sie kilometrami a pracuje dwoch lepkow. Po kilku kilometrach kolejne, czasem mysle ze to ich hobby.

      Usuń
    2. Himawariii! Nie moge wejsc w Twojego bloga ;(

      Usuń
    3. To pisalam ja, cancri :D Sorry Krummelku za nabijanie Ci komentow :D

      Usuń
    4. Can!!! Komentarze na Twoim blogu przepadają i nic się nie wyświetla :/

      Usuń
    5. Can no nie gadaj!!! Ja go chyba otworzę dla publiki po prostu… spróbuj przez link? https://pamietnik-himawari.blogspot.com/?m=1&zx=f69aacb6b174d3e3

      Usuń
  6. Pieknie opisalas, w De wkurzaja jeszcze ciagnace sie jedne po drugim Baustelle. W maju jade do W-wy pociagiem😅. Ciekawe jak Bahn sie sprawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że teraz było dość mało remontów. Wiadomo - w okolicach Gießen od 10 lat coś budują i skończyć nie mogą, ale tak to w miarę spoko :P wg mnie gorzej wygląda A9 :P

      Usuń
  7. Ogladalas/czytalas Good Omens? Bo mi sie tu przypomina Crowley i M25...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ale już znalazłam na Amazone Prime więc pewnie wkrótce zobaczę. Opis jest bardzo zachęcający :D

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty